Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 267 819 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Dni ostatnie :)

niedziela, 30 sierpnia 2009 23:09
Wypadało by wyjaśnić kilka rzeczy. Kim jest Agnieszka. Otóż po kolei. W zeszły weekend miałem pograć sobie na konsoli z Łukaszem, przygotować Uli kolację i ogólnie wypoczywać. Plany uległy lekkiej zmianie i zamiast grać, piłem. Nie powiem, zmiana planów była przyjemna. Do domu wjechało mi kilka osób, sporo alkoholu i jeszcze więcej obrej zabawy.
Powstał zalążek nowej religii, nawiązane zostały też nowe znajomości. W tym moja z Agnieszką. Dziewczyna ma 27 lat, mieszka na codzień w Berlinie, jak mówi McQs jest mega niezdecyowana (hmm, w sumie fakt), ma córeczkę no i to chyba tyle. Fajnie mi się z nią  rozmawiało, a jeszcze milej zasypiało w jej towarzystwie. Niesamowicie mi tego brakowało. Kogoś, z kim mógłbym zasypiać. Nic to, w październiku ją odwiedzę w Berlinie, zaliczając przy okazji oktobeerfest :)
A z nowości? Dostałem wczoraj bilet na 100 zł z okazji picia piwa w miejscu publicznym. Kurcze, meczy pilnować a nie gonić kulturalnych ludzi za małe piwko na wyspie. I na kogo idą  moje podatki?? Heeh..

Mam nadzieję, że czytało  się to trochę lepiej, jak  ostatnio ;p
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (14) | dodaj komentarz

Północ pusty bar, gin wolno sączę...

sobota, 29 sierpnia 2009 11:04
I chuj bombki strzelił, nastroju nie będzie. Ogólnie rzecz biorąc mam dzisiaj zły humor. Pomijam już nawet fakt, że Ula się mną chce zabawić. Otwarcie gra na dwa fronty. Nie powiem, ubaw mam niezly z tego. Denerwuje mnie to, bo jednak jasno jej dałem do zrozumienia, jakie są moje intencje, a ona nie tylko nie określiła się, ale też dalej bawi się z konradem, myśląc, że może tez ze mną. Cóż, myślałem, że jest mądrzejszą istotka, a tu zonk. Heh, szukamy więc dalej ;)
Zły humor tak na dobrą sprawę mam przez wesele Tuśki. Wiem, że było kilka miesięcy temu, ale dopiero dzisiaj dostałem zdjęcia. Cholera, jaki ja byłem wtedy szczęśliwy. Jaka ona była wtedy szczęśliwa. Wiem, co napisze kilka osób i co innych kilka powie, ale brak mi jednak Meg. Wiem, że już nie będziemy razem, ale nie zmienia to faktu, że mi jej brak. Dodała wczoraj fotkę na nk własnie z tego wesela. Nie wiem dlaczego, ale wybrała własnie ją. Masakra.
A na dodatek jestem niedospany. Snu brak mi ostatnio prawie jak powietrza. Wiecznie łażę niewyspany. Dzisiaj odsypiam. Wyłączam telefon, zamykam się w pokoju i śpię do oporu. Muszę w końcu wypocząć. Przynajmniej fizycznie.
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

Dłuugi dzień

sobota, 22 sierpnia 2009 10:58
Ile można jechać 130 km? Jak się okazuje, ponad 4 godziny. Miałem ewidentnego pecha. Zaliczyłem postój na każdym przejeździe kolejowym po drodze, a co by nie było monotonnie, to po drodze zapalił się samochód przewożący gnój. Nie wiem jak, wiem, że od tego zapaliła się słoma na polu przy drodze i ruch zablokowany na godzinę gwarantowany. Policja zamiast zorganizować ruch wahadłowy zablokowała go całkowicie. Do wyboru więc miałem woń płonącego nawozu gaszonego chyba jeszcze bardziej śmierdzącą pianą lub saunę w aucie. Cóż, oszczędziłem sobie walorów zapachowych i wzorem finów pociłem się. Szkoda tylko, że nie miałem jeziorka, do którego mógłbym wskoczyć po tym wszystkim. Tiaa..
No ale na plus już jutro widzę się z Ulą i szykuję obiadek dla niej. Efekty zapewne opiszę. A teraz uciekam, bo mam sporo pracy.

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

:)

poniedziałek, 17 sierpnia 2009 18:34
Nie mam pomysłu na tytuł. Klawiatury mi w lapie nie ukradli, ale jest na tyle uszkodzona, że nie chce mi się pisać, a w pracy nie zawsze mam jak.
Z ostatnich wydarzeń. Weekend spędziłem po części w Dzierżoniowie u Beaty. Ogólnie miałem pewne obawy przed nim, ale wyszło ok. Beata, że tak to ujmę, chciała by ze mną być, ale ja już niekoniecznie. Jest sympatyczną dziewczyną, ale kompletnie nie w moim typie i pierwszego dnia wyjazdu musieliśmy sobie pewne rzeczy wyjaśnić. Dzięki temu wyjazd zaliczam do udanych. No może nie licząc tego, że koń mnie podeptał, ale sam jestem sobie w sumie winny, bo co za kretyn przepycha się z największym ogierem w stadzie ;p
Po powrocie spotkałem się z Ulą. I tu drobne wyjaśnienie. Ula jest dziewczyną ode mnie z pracy. Pracowała wcześniej, ale ją zwolnili i na powrót przyjęli. Powiem, że bardzo przypadła mi do gustu. Nie wiem, czy tych kilka naszych spotkań można nazwać "spotykaniem się", ale jest dobrze. Wczoraj też się widzieliśmy, kupiłem jej lilię. Ogolnie rozmawialiśmy sobie :) Zaprosilem ją do siebie na przyszłą niedzielę na obiad. Musze przygotować coś ekstra, bo na pytanie jaką kuchnię lubi, odpowiedziała, że dobrą. No i mam zagwozdkę, bo mam kilka dań, że tak powiem popisowych i nie wiem, na ktore się zdecydować ;) Jedno jest pewne, postaram się, by było jak najlepsze :D
No i jakoś tak się fajnie powoli wszystko uklada. Jakoś staję na nogi. Jeszcze tylko decyzja z uczelni musi przyjść, bo uniwerek znów się na mnie wypiął, tym razem z przyczyn formalnych, bo nie zdawałem matury pisemnej z angielskiego, a że zdawałem starą maturę i to na tyle dawno, że nie mogę sobie jej teraz powiedzmy napisać, to mam drzwi na UW zamknięte i nie pomogło mi odwołanie :/
Nic to, ich strata, może na WSF mnie wezmą na podwójną filologię, z językiem hiszpańskim w tle ;p

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

Syndrom królika z Alicji

czwartek, 06 sierpnia 2009 7:26
Jak zawsze z opóźnieniem, ale coś tam skrobnę. Na nowo odkrywam radość bycia wolnym. Mam więcej czasu niż bym chciał, mogę chodzić, gdzie chcę i z kim chcę. Niby w związku jest tak samo, ale jak się okazuje, nie zawsze :)
W pracy załatwiłem sobie karnet multi sportu i z kumplami zaczęliśmy uczęszczać regularnie na siłownię, a ja planuję od przyszłego tygodnia do tego dołożyć basen. Pora o siebie zacząć dbać. Na siłowni mamy też saunę, więc jeszcze trochę, a może nawet zacznę wyglądać jak człowiek, a nie jak Shrek po imprezie ;)
W weekend trochę się spiekłem, bo pojechaliśmy z McQs nad wodę. Wypad udany, chociaż plecy spalone. Ponton? Przecież to plecak piechoty górskiej :) Kto był, ten wie :D
Dodatkowo święto, bo mam nagrane autko, śliczną mazdę 626. W końcu zaczyna się układać wszystko. Mam nadzieję, że się nic nie spiep...
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

piątek, 22 września 2017

Licznik odwiedzin:  10 464  

Kalendarz

« wrzesień »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

O moim bloogu

Per aspera ad astra...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 10464

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Ale seriale

Pytamy.pl